7 komentarzy

  1. Ja od września zaczynam kontaktować się z potencjalnymi klientami przez telefon. Mam zamiar stworzyć sobie taki scenariusz- oczywiście elastyczny. Poza tym na początku na pewno będę się izolować od współpracowników 🙂 Niestety będę dzwonić do osób, których w ogóle nie znam, także idę od razu na hardcore!

    • Marta Klimowicz

      Powodzenia! Scenariusz w takich przypadkach to trochę jak budowanie planu działań na kilka miesięcy – wiadomo, że będzie trzeba go mocno modyfikować, ale dobrze mieć taki punkt wyjścia.

      Napisz koniecznie jak poszło! Ciekawa jestem, jakie rozwiązania Tobie pomogą.

  2. Marto, bardzo spodobała mi się Twoja konwencja zwłaszcza ujęta w ramy introwertyzmu. Wbrew obiegowej opinii introwertycy (i ambiwertycy) mają większą szansę na sprzedaż (przekonanie kogoś do swojej opinii/racji) niż ekstrawertycy – z prostego powodu tj.: są lepszymi słuchaczami.
    Dzięki tym 4 punktom pokazałaś, że każdy przechodzi przez to samo a ostatni – tj. trening – jest niezbędny, jeśli chce się traktować rozmowy telefoniczne serio, jako sposób na sprzedawanie.

    • Marta Klimowicz

      Super pytanie Konrad, dzięki! 🙂 Wszystkich rozmówców pytałam o to, czy kojarzą RW – opowiadałam w kilku zdaniach o idei festiwalu i pytałam, czy słyszeli już może o tym. Ani jedna osoba nie miała wiedzy o istnieniu tego festiwalu – jednak światy kulinarne Wrocławia i Warszawy funkcjonują raczej niezależnie od siebie ;). Jedna osoba kojarzyła natomiast festiwal restauracyjny Groupona, mający raczej złą renomę i to wpłynęło na decyzję tej restauracji o odrzuceniu propozycji uczestnictwa w RW.

      Dzisiaj wygląda to zdecydowanie inaczej, RW jest dosyć silną marką na lokalnym rynku, ale gdy zaczynałam nie była ona w ogóle rozpoznawalna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *